wikulinka.pl

"wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy"

Showing posts tagged as: dziecko

wikulinka_DSF6100

Keszthely

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od przepłynięcia promem do Tihany. Stamtąd wyruszyliśmy na północno-zachodnią stronę Balatonu, do Keszthely. A po drodze zatrzymaliśmy się w Badacsony – w regionie znanym z produkcji wina. Oczywiście kupiliśmy kilka butelek. W Keszthely trochę czasu spędziliśmy na zabawie z wodą i na szybkim spacerze po molo, które niestety nie miało żadnych barierek

Read More…

wikulinka_nik0846

2017

Wpis jesienny musi jeszcze (niestety) poczekać, a tymczasem mam dla Was kilka zdjęć z naszego noworocznego spaceru.

wikulinka_nik8955

Szara jesień

Pewnej soboty wybraliśmy się do pobliskiego parku. Wiktoria chciała pozbierać liście, ja chciałam zrobić zdjęcia w jesiennej aurze, tylko nie bardzo nam to wyszło… Bo miejsce, do którego dotarliśmy okazało się jakoś takie mało kolorowe i niezbyt obfite w te piękne jesienne liście. Zamiast nich “natknęliśmy się” na wiele schodów, co Lili bardzo się spodobało.

Read More…

wikulinka_NIK3782

Kilka miesięcy temu

Powoli nadrabiam zaległości, a uzbierało się tego dość sporo. Mam wiele zdjęć, których nie zdążyłam Wam pokazać, dziś kilka z nich. Wówczas trzy miesięczna Lili.

wikulinka__NIK3487

Oswoić

Tłem do dzisiejszych zdjęć niech będzie fragment “Małego Księcia”: “– Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie! – A jak to się robi? – spytał Mały Książę. – Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siedzisz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa

Read More…

wikulinka__NIK2877

Razem

Trzy tygodnie temu… Wybaczcie “małe” opóźnienie.

wikulinka__NIK2502

Jesienny spacer

Tydzień temu było pięknie i słonecznie, a dziś szaro i deszczowo. 🙁

wikulinka__NIK2451

20 dni

Nadeszły zmiany… Od tej pory przestrzeń tę będą wypełniały dwie urocze osoby. Jedna jest już Wam dobrze znana, druga dołączyła do nas dwadzieścia dni temu. Poznajcie Lilii.

wikulinka__NIK1404

Lody jeżynowo-truskawkowe

Bo na lody, zwłaszcza te domowe, nigdy nie ma złej pory ani pogody. 🙂

wikulinka__NIK1173

Żegnaj…

Na ocieplenie coraz bardziej jesiennej aury mam dla Was kilka słonecznych kadrów… Bo tak gorące dni już raczej w tym roku nie powrócą. Zatem lato do zobaczenia za rok. Może wtedy Wiktoria odważy się zanurzyć w wodzie choć mały paluszek. 🙂

Older posts